
Nasz Azor wydaje się być ostatnio jakiś nieswój? Śpi więcej niż zwykle? Nie ma apetytu? Nieustannie wylizuje swoje łapy? A może jak w amoku gania za własnym ogonem? Możliwe, że w jego dotychczas spokojne życie podstępnie wkradł się wróg o imieniu „stres”. Nie wolno go lekceważyć. Trzeba poszukać jego przyczyn i spróbować je wyeliminować.