
Psiaki także bywają nieostrożne albo mają pecha i nadepną na coś ostrego – skaleczenie się lub poważniejsze zranienie nie dotyczy tylko nas, ludzi, ale również naszych pupili. Jeśli pies skaleczył się w łapę i ranka jest mała, bez trudu sami damy radę ją opatrzyć. Jeżeli jednak zranienie okazuje się poważne, jest duży uraz skóry lub głębszych tkanek i towarzyszący temu upływ krwi, nie ma na co czekać, trzeba jak najszybciej zabrać kudłacza do weterynarza, a zanim tam dotrze – możliwie skutecznie powstrzymać upływ krwi i zabezpieczyć ranę, aby nie dostał się do niej brud. Zakażenie zranionego miejsca może bowiem prowadzić do namnażania się w ranie bakterii lub grzybów, a to już prosta droga do poważnych infekcji, w tym do gangreny, czyli gnicia i obumierania tkanek. Nigdy zatem nie bagatelizujmy psiego skaleczenia, bądźmy delikatni i wyrozumiali. Wiele pupili denerwuje się i to bardzo nawet przy malutkim zranieniu, trzeba więc w pierwszej kolejności uspokoić zwierzaka oraz go pocieszyć.